„Było mi wstyd przed kolegami, że żona każe mi sprzątać i myć okna. Miałem się za twardziela, a zostałem pantoflarzem” Ich wzajemna niechęć zaczęła się już na naszym ślubie. Pamiętam dokładnie second, w którym ustalałam z Tomkiem checklistę gości i usadzenie przy stołach.– Właściwie to masz rację! Jest taka fantazja